Prawie robi różnicę, czyli testujemy Ruptor R6 V4 i KuKirin G2 Master
Hulajnoga elektryczna Ruptor R6 V4 to jeden z modeli marki rodzimej, należącej do grupy Barel Poland – globalnej korporacji z polskim kapitałem. Hulajnogi marki Ruptor zyskały miano „miejskich drapieżników”, przypuszczalnie ze względu na imponujące osiągi, pozwalające na agresywną jazdę, ale raczej tylko po mieście. Z kolei KuKirin G2 Master to jeden z najmocniejszych jednośladów importowanych z Chin, o osiągach i parametrach technicznych porównywalnych do „naszego” Ruptora R6 V4.
Co mają ze sobą wspólnego?
Oba prezentowane modele mają naprawdę imponujące osiągi, z powodzeniem wystarczające zarówno po mieście, jak i na dłuższe trasy. KuKirin G2 Master z baterią 52V 20,8Ah na pokładzie jest w stanie pokonać na jednym pełnym ładowaniu do 70 km, podczas gdy Ruptorem R6 V4 z akumulatorem o pojemności 48V 20Ah (niewiele ustępującej temu pierwszemu), przejedziesz nawet do 80 km. Pamiętaj jednak, że osiągi deklarowane przez producentów zależą realnie od wagi użytkownika, techniki jazdy i warunków na drodze.
Każdy z testowanych jednośladów z powodzeniem poradzi sobie na stromych podjazdach, nawet tych o kącie nachylenia do 30 stopni. KuKirina G2 Master producent wyposażył w dwa mega wydajne silniki o mocy 1000W każdy, podczas gdy Ruptor R6 V4 jest napędzany przez silniki o mocy 800W, również na obu kołach.
Oba wzięte przez nas na tapet jednoślady dysponują dopracowaną amortyzacją, o porównywalnych standardach. Składają się na nią koła pompowane, bezdętkowe o średnicy 10 cali. Takie rozwiązanie zapewni Ci wysoki stopień bezpieczeństwa w postaci dobrej przyczepności do nawierzchni oraz dużą odporność na uszkodzenia. Dodatkowo, w obu modelach pomyślano o dopracowanej amortyzacji na obu kołach: solidne wahacze oraz regulowane „twarde” sprężyny, zapewniające udźwig do 150 kg. Naszym zdaniem dopracowana amortyzacja i koła 10-calowe to must have, jeśli zależy Ci na bezpieczeństwie.
Co je od siebie różni?
Tutaj dotkniemy dość istotnych kwestii związanych z bezpieczeństwem jazdy oraz ekonomiczną eksploatacją na dłuższą metę. O ile KuKirin G2 Master oferuje Ci jedynie skromne IPX4, co stawia pod dużym znakiem zapytania wszelki kontakt z wilgocią, modelem Ruptor R6 V4 z klasą wodoodporności IPX5 możesz zaryzykować jazdę w czasie mżawki. Zwracamy jednak uwagę, że wodoodporność nie jest tożsama z wodoszczelnością. Nie testuj więc raczej żadnego z omawianych modeli w głębokich kałużach i nie myj ich pod strumieniem wody, żeby nie uszkodzić silnika i elektroniki.
Pewną przewagę nad KuKirinem G2 Master daje Ruptorowi R6 V4 karta NFC – jedna z form zabezpieczenia hulajnogi przed jej nieautoryzowanym użyciem przez małe dzieci lub przed kradzieżą. Korzystanie z niej nie nastręcza problemów, jest intuicyjne i przypomina „w akcji” obsługę karty płatniczej.
I jeszcze hamulce – element nie od rzeczy, jeśli zależy Ci na bezpieczeństwie własnym i użytkowanego sprzętu. Model KuKirin G2 Master oferuje stosunkowo bezobsługowe hamulce tarczowe linkowe. Z kolei producent Ruptora R6 V4 poszedł krok dalej i wyposażył swoją hulajnogę w prawdziwy rarytas – hamulce hydrauliczne. Trzeba bardzo się „postarać”, żeby doprowadzić do ich awarii.
Na koniec najistotniejsza kwestia – zestawienie wagi obu prezentowanych modeli. I tu dochodzimy do sedna! Producent Ruptora R6 V4 „zmieścił się” o włos w przepisowym limicie przewidzianym dla hulajnóg elektrycznych w polskim Prawie o ruchu drogowym i oferuje Ci sprzęt o wadze 29,9 kg. KuKirin G2 Master z kolei waży 33 kg (o 3 kg za dużo!) i nie mieści się w ustawowej definicji hulajnogi elektrycznej. Po prostu, nie jest hulajnogą, lecz pojazdem elektrycznym.
Podsumowujemy, czyli na co zwrócić uwagę przy wyborze
Oba modele charakteryzują się zbliżonymi do siebie standardami. Jeżeli zależy Ci na dobrych osiągach, trendowym designie i dopracowanej amortyzacji po w miarę przystępnej cenie, to oczywiste, że zainteresowałeś się właśnie nimi. Rozważając wybór jednego z przetestowanych właśnie modeli, warto, żebyś zwrócił uwagę nie tylko na ich osiągi, stronę techniczną i modny image, lecz również na stronę czysto praktyczną. Słabą stroną KuKirina G2 Master jest ewidentnie niska klasa wodoodporności, pozwalająca w praktyce na jazdę w słoneczne dni oraz waga przekraczająca limit dopuszczalny przez polskie przepisy drogowe.
Marek Marciniec
Gwarancja mobilności 24/7