19 lipiec 2018 R.

5 powodów by zamienić auto na elektryczną hulajnogę

5 powodów by zamienić auto na elektryczną hulajnogę

Czy warto zamienić samochód na elektryczną hulajnogę?
A czemu właściwie na hulajnogę a nie na rower albo inny lekki pojazd?
Jest ku temu kilka praktycznych powodów.

  1. Czas

Własny samochód to symbol wygody i luksusu. Jednak gdy w grę wchodzi podróżowanie po zakorkowanym mieście przestaje już być tak wygodnie i luksusowo a zamiast tego zjawia się nerwowość i poczucie marnotrawienia czasu, który można by spędzić lepiej i ciekawiej. A ponieważ godziny dojazdu do pracy pokrywają się z korkowym szczytowaniem miasta, to spędzamy sporo czasu uwięzieni w tym  naszym symbolu dobrobytu ...i przychodzą nam pewnie do głowy myśli “Czy aby na pewno o to chodziło?”. A tymczasem okazuje się, że zmiana “pasa ruchu” z ulicy na ścieżkę rowerową czy nawet chodnik często przyniesie znaczące skrócenie czasu dojazdów. Jak do tego dodamy czas zaoszczędzony na szukanie miejsca parkingowego, obsługę parkometru czy chociażby samo dojście z parkingu do biura to wyniki są wręcz zadziwiające.

Dla przykładu, w średnio zakorkowanym mieście jakim jest Rzeszów, samochodowa "procedura" przybycia do pracy odległej o 5 kilometrów zajmuje od 20 do 45 minut - w zależności od tego jak bardzo zakorkowany odcinek i jak kłopotliwe jest parkowanie w pobliżu biura. Wybierając elektryczną hulajnogę dotrzemy zawsze na miejsce w ciągu 15 minut, a ponieważ urządzenie jest lekkie i składane więc po prostu zabieramy je ze sobą unikając wszystkich procedur i kosztów parkowania.

  1. Pieniądze

A skoro o kosztach mowa - tu się dopiero zaczynają ciekawe porównania. Czy wiecie, że koszt prądu do przejechania 100 km elektryczną hulajnogą to około 50 groszy? Samochód spalinowy na przejechanie 100 km w takich warunkach (korki, upał, klimatyzacja) będzie potrzebował minimum 10 litrów paliwa, więc koszt tankowania wyniesie nas około 50 zł. Tak więc jeśli chodzi o "paliwo" mamy na starcie 100-krotne oszczędności. Z drugiej strony wiemy, że koszty paliwa, w przypadku samochodu używanego, na krótkich dystansach stanowią zaledwie niewielki procent kosztów jego eksploatacji.

Spójrzmy więc na temat kosztów dojazdu do pracy całościowo. Powiedzmy, że mamy w rodzinie jeden samochód i rozważamy zakup i utrzymanie drugiego auta do jazdy po mieście - głównie na dojazdy do pracy. Roczne koszty eksploatacji średniej klasy samochodu miejskiego szacuje się na poziomie 15 tys zł i nawet jak jeździmy tylko do pracy to nie chce być taniej ponieważ wartość auta spada, ubezpieczenia kosztują, parkingi kosztują, przeglądy i badania okresowe trzeba robić... Za niespełna 20% tej kwoty możemy już kupić dobrej jakości hulajnogę elektryczną, która rewelacyjnie spełni swoją rolę jako środek transportu od wczesnej wiosny do późnej jesieni a zaoszczędzone pieniądze z nawiązką pozwolą nam np. na luksus swobodnego korzystania z taxi za każdym razem gdy będziemy tego potrzebować. Policzcie sobie - ile razy w roku musielibyście zadzwonić po taksówkę i jak daleko nią pojechać żeby wydać wszystkie, zaoszczędzone właśnie 15 tysięcy złotych.

Do tej pory w Polsce niewiele osób tak to liczy i tak to widzi, ponieważ mamy bardzo mocno zakorzenioną potrzebę posiadania. Jak kupimy sobie kolejne auto za kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych i to auto jest “nasze” - to mamy tak mocny powód do dumy, że zasłania on całkowicie logikę i ekonomię przedsięwzięcia. Elektryczna hulajnoga zamiast kolejnego auta w rodzinie może być bardzo logiczną i praktyczną alternatywą, na której wszyscy skorzystają - z kierowcami taksówek włącznie :)    

  1. Wygoda

Oto kilka dodatkowych powodów, które czynią właśnie hulajnogę elektryczną faworytem wsórd lekkich pojazdów miejskich: Zawsze pod ręką - składasz i zabierasz ze sobą do biura, do sklepu, restauracji, na wywiadówkę do szkoły, nawet jak jedziesz autem w trasę to wrzucasz do bagażnika by skorzystać na miejscu, bo tam przecież też mogą zaskoczyć cię korki, w których stać nie warto. Zapomnij o pocie i zmiętym ubraniu - często przeszkodą do przesiadki z samochodu na rower jest obawa w jakim stanie dotrze na miejsce nasze ciało i ubranie, tutaj mamy łatwiej bo wysiłek fizyczny jest niewielki a pozycja stojąca zdecydowanie lepiej współgra z naszym nawet najbardziej eleganckim ubraniem. Warto tutaj zauważyć jednak potrzebę zmiany torby/torebki trzymanej w ręce czy na ramieniu na jakiś elegancki plecaczek, który spełni wymagania biznesowego stylu a jednocześnie będzie praktyczny przy takim sposobie poruszania się po mieście. Stabilna, bezpieczna jazda - mamy obecnie wysyp różnych lekkich pojazdów elektrycznych, od elektrycznych rolek, deskorolek po samobalansujące pojazdy jedno i dwukołowe, jednak żadna z tych propozycji nie sprawdza się w praktyce jako poważny kandydat na urządzenie transportu osobistego.

Podsumowując elektryczna hulajnoga ma obecnie większych i cięższych konkurentów (rowery, rowery elektryczne, segway-e), z którymi wygrywa swoją lekkością i podręcznością oraz konkurentów lekkich, których z kolei bije na głowę praktycznymi aspektami jazdy.

  1. Frajda

O tym, że jazda elektryczną hulajnogą sprawia dużo przyjemności nie będę za dużo pisał. Po prostu  zapewniam Was, że tak jest i gorąco zachęcam do skorzystania z pierwszej okazji by to sprawdzić czy to prawda. Powiem tylko tyle, że od ubiegłego roku, od kiedy sam przesiadłem się z samochodu na elektryczną hulajnogę czuję się o jakieś 20 lat młodszy :)

  1. Planeta

97% naukowców zajmujących się badaniem klimatu jest zgodnych co do tego, że działania człowieka powodują zmiany klimatyczne, oraz, że czekają nas bardzo trudne czasy jeśli nie dokonamy radykalnych redukcji emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych (więcej np. na www.naukaoklimacie.pl).  Pomimo, że badacze od 30 lat biją na alarm a ich przewidywania z każdym kolejnym rokiem bezlitośnie się potwierdzają, większość z nas wciąż zdaje się problem bagatelizować.

Mamy generalnie 2 poważne powody do “nicnierobienia” w tym zakresie.

1. Tak naprawdę to nie wiadomo... co z tymi zmianami klimatu bo zdania naukowców są tutaj podzielone.” Tak to prawda, że podzielone ale proporcje 97% do 3% mówią same za siebie, a udokumentowane przypadki “inspiracji” lobby paliwowego wśród owych 3% badaczy, pozbawiają nas reszty złudzeń.

2. “Cóż ja sam mogę z tym zrobić... mój wpływ jest żaden.” Tak to też prawda. Zwykły, pojedynczy człowiek nie może zmienić polityki klimatycznej swojego rządu, nie mówiąc już o próbie doprowadzenia do odpowiedzialnych i zgodnych międzynarodowych działań. Zwykły człowiek może natomiast podjąć kilka konkretnych, odpowiedzialnych  osobistych decyzji i w ten sposób stać się nauczycielem, źródłem inspiracji i dobrym przykładem dla najbliższego otoczenia. Decyzja o 100 krotnej redukcji swojego wkładu w emisję CO2 związanego z dojazdami do pracy może być bardzo dobrym początkiem w budowaniu świadomości i wzywaniu do współodpowiedzialności. Oczywiście nie możemy na tym poprzestać, ale od czegoś trzeba zacząć. Więc jeśli nie masz pomysłu na start, zacznij od tego. Na pewno wiele osób tym zadziwisz, zaciekawisz i zainspirujesz! 

***

Tak więc.... jeśli przynajmniej część z powyższych argumentów trafia do Ciebie, zapraszamy do odwiedzenia naszego stoiska w Millenium Hall (na parterze tuż obok kawiarni Grycan) i rozpoczęcia osobistej przygody z elektryczną hulajnogą. 

Możesz zacząć od opcji: Wypróbuj zanim kupisz 

przelewy24