Skip to main content

Podpowiadamy AI, co poradzić na korki uliczne w Rzeszowie

Choć liczący blisko 200 tysięcy mieszkańców Rzeszów nie należy do największych miast w Polsce, to jednak jego mieszkańcy borykają się na co dzień z korkami ulicznymi na miarę pokaźnych aglomeracji miejskich. Portal radia Eska Rzeszów uciekł się ostatnio do pomocy AI, żeby poradzić rzeszowianom, jak rozładować zatłoczone w godzinach szczytu ulice. W związku z tym podpowiadamy sztucznej inteligencji coś, czego nie znalazła w przepastnych zasobach internetowych.
 
Gdzie i kiedy ulice Rzeszowa są najbardziej zakorkowane?
 
W skali kraju Rzeszów jest co prawda miastem średniej wielkości, ale ruch na jego ulicach przypomina pod względem natężenia największe polskie metropolie. W szczególnie jaskrawy sposób przejawia się to w godzinach szczytu oraz w określonych rejonach. Kiedy przypadają godziny szczytu na ulicach Rzeszowa? Między 7:00 a 8:30 oraz między 15:30 a 17:00, czyli kiedy udajemy się rano do szkół, na uczelnie i do pracy, a po południu wracamy do domu.
 
Najbardziej zakorkowane ulice w Rzeszowie w tym przedziale czasu przebiegają przez ścisłe centrum miasta. Należy do nich odcinek Alei Piłsudskiego w pobliżu skrzyżowania z Aleją Cieplińskiego oraz wjazdu na wiadukt Śląski. W piątkowe popołudnia zmorą kierowców udających się na weekendowe wypady lub na zakupy jest rojąca się od centrów handlowych i uczelni ulica Rejtana. Trudno przejezdna jest również niepokaźna ulica Marszałkowska, łącząca się bezpośrednio z trasami wylotowymi na Radom i Lublin.  
 
Totalnie zakorkowane są również ulice wylotowe z miasta:

  • Aleja Lwowska prowadząca w kierunku pobliskiego Łańcuta oraz przejścia granicznego w Korczowej,
  • Aleja Powstańców Warszawy w pobliżu wyjazdu z miasta, w kierunku przejścia granicznego w Barwinku oraz na autostradę A4,
  • ulica Krakowska na odcinku do skrzyżowania z ulicą Okulickiego, którą można wyjechać z miasta w kierunku pobliskiego Sędziszowa Małopolskiego oraz Krakowa.

Skąd się biorą korki uliczne w stolicy Podkarpacia?
 
Jedną z przyczyn korków na ulicach Rzeszowa, w godzinach szczytu jest niezwykle dynamiczny przyrost terytorialny miasta, mniej więcej w ciągu ostatnich 25 lat. Największy rozwój przestrzenny miasta przypadł na lata 2006-2010 (z 53 do 95 km2), po przyłączeniu Słociny i Załęża na wschodzie, Białej i Budziwoja na południu, Zwięczycy oraz części Przybyszówki na południowym zachodzie i zachodzie.
 
Podczas gdy miasto przyjmowało stopniowo przyległe do niego, podmiejskie gminy, władze wspierały głównie inwestycje w rynek mieszkaniowy oraz obiekty handlowe na nowo przyłączanych terenach. Problem infrastruktury drogowej, która połączyłaby przedmieścia i okoliczne miejscowości ze ścisłym centrum miasta, przeszedł na plan drugi. W Rzeszowie wyraźnie brakuje, np. spójnego układu ringowego, który rozładowałby główne trasy wylotowe z miasta.
 
Co AI doradza na rozładowanie korków ulicznych w Rzeszowie?
 
We wrześniu tego roku, na portalu radia Eska Rzeszów ukazał się artykuł Michała Winiarczyka, przedstawiający porady, jak rozładować korki uliczne w Rzeszowie. Autor zasięgnął w tym celu opinii bardzo popularnego źródła informacji, jakim jest od kilku lat AI. Sztuczna inteligencja proponuje pięć następujących rozwiązań:  

  • inteligentne planowanie trasy z wykorzystaniem aplikacji mobilnych, analizujących ruch w czasie rzeczywistym i podpowiadających trasy alternatywne,
  • wprowadzenie alternatywnych godzin pracy urzędów, uczelni, szkół i zwłaszcza dużych zakładów pracy w celu „rozproszenia” godzin szczytu,
  • rozbudowę systemu Park&Ride, polegającego na zostawianiu samochodów na parkingach przy trasach wylotowych z miasta i przesiadaniu się do środków komunikacji publicznej,
  • stosowanie się do zasad zrównoważonej jazdy (dynamiczne ruszanie, unikanie gwałtownych zrywów, zbędnych manewrów itp.) a dodatkowo korzystanie z carpoolingu – wspólnych przejazdów,
  • wprowadzenie dynamicznej zmiany sygnalizacji świetlnej, w zależności od natężenia ruchu (tzw. zielonej fali).

Nie wiemy, jak brzmiały prompty Autora artykułu oraz z jakich źródeł czerpała sztuczna inteligencja, z której korzystał. Możemy się jedynie domyślać, że w zasobach internetowych jest nadal niewiele informacji na temat lekkich pojazdów elektrycznych.
 
Nasze rozwiązanie? – Postawić na lekkie pojazdy elektryczne!
 
Właśnie tak! Electrical – lekkie pojazdy elektryczne powstał kilka lat temu w Rzeszowie dzięki wizjonerskiemu pomysłowi dwóch łebskich facetów – Andrzeja Lesiaka i Pawła Baszaka. Obu założycielom marki marzyło się od samego początku, żeby przesadzić rzeszowian z kopcących spalinami samochodów na lekkie pojazdy elektryczne (LEV).
 
Od tamtego czasu wiele się wydarzyło. W tym roku doczekaliśmy uchwalenia przez Sejm nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. W naszej opinii jest to ważny krok w kierunku uładzenia przepisów prawnych i handlowych dotyczących LEV. W nieodległej perspektywie, bo w ciągu najbliższych pięciu lat, czeka nas utworzenie w Rzeszowie strefy czystego transportu.
 
Nasze miasto posiada znakomitą infrastrukturę rowerową, którą można z powodzeniem wykorzystać do poruszania się hulajnogami elektrycznymi oraz rowerami ze wspomaganiem. Wielka szkoda, że użytkownicy zaliczanych również do LEV konstrukcji trój- i czterokołowych na baterię to głównie seniorzy i osoby z niepełnosprawnością. Ci ostatni na ogół wolą się poruszać nimi po spokojniejszych przedmieściach.
 
Ale mamy również skutery i motocykle elektryczne homologowane. LEV sprawdzają się obecnie nie tylko na Dalekim Wschodzie, ale i w Europie Zachodniej, zarówno jako pojazdy pasażerskie, jak i dostawcze. Naszym zdaniem masowa przesiadka rzeszowian na lekkie „elektryki” jest pod względem logistycznym i finansowym bliższa realizacji niż przebudowa infrastruktury drogowej miasta w celu likwidacji korków ulicznych. 

Marek Marciniec 

Dołącz do naszej społeczności na social media!

Porady i triki dotyczące hulajnóg, rowerów, skuterów i mikrocarów.

Najnowsze informacje o trendach i technologiach.

Ciekawostki, recenzje i testy pojazdów elektrycznych.